Anabell
Do mojego pokoju wdarły się pierwsze promienie słońca.Otworzyłam leniwie oczy.Spojrzałam na zegarek wiszący na ścianie.Dochodziła 8.30.Miałam jeszcze godzinę na wykonanie porannej toalety,ubranie się,zjedzenie śniadania i pójście do szkoły.Wstałam z łóżka i podeszłam do szafki z bielizną.Wzięłam bieliznę i udałam się do łazienki.Po porannej toalecie nadszedł czas na wybranie ubioru.Stanęłam przed moją olbrzymią szafą i westchnęłam.Wybrałam białą sukienkę obłożoną koronką,jensową,kurtkę,czarne balerinki z ćwiekami.Założyłam swój naszyjnik z trzema serduszkami,czarny zegarek i małą czarną torebkę przez ramię.Do torebki schowałam brudnopis,długopis,telefon,okulary i portfel.Weszłam do łazienki i zrobiłam sobie lekki makijaż.Włosy pozostawiłam rozpuszczone.Spojrzałam w lustro.
-Może być.-Mruknęłam pod nosem i zeszłam zjeść śniadanie.
Gdy tylko weszłam do kuchni powitał mnie ponury nastrój.Brat siedział przy stole i jadł płatki z mlekiem,mama siedziała i słuchała wojennych wiadomości jak co rano nie wiem na co liczyła,że usłysz,że mój brat jednak żyje i wszystko będzie jak dawniej.Ojciec jak zawsze miał wszystko w nosie i czytał gazetę.
-Dzień Dobry!-Przywitałam się z rodziną.
-Dzień Dobry ! -Odpowiedzieli jedno głośnie.Wzięłam jogurt do picia z lodówki i go otworzyłam.
-Wychodzę.Będę o 18.-Krzyknęłam biorąc z szafki w korytarzu torbę.
Wyszłam z domu o 9.10.Szłam skrótami do szkoły popijając swój jogurt.Po 10 minutach marszu stałam już przed budynkiem szkoły.Wyrzuciłam opakowanie po moim jogurcie do kosza i usiadłam na ławce przed szkołą czekając na przyjaciół. Siedziałam i odpisywałam na smsa przyjacielowi.Nagle poczułam jak ktoś zakrywa mi dłońmi oczy.
-Zgadnij kto?-Usłyszałam męski głos przy swoim uchu.
-Niech pomyślę.-Zaśmiałam się pod nosem.
-Tylko nie za długo.-Westchnęłam cicho.
-Mój najukochańszy chłopak na świecie.
-Zgadłaś.-Poczułam jego usta na swoich.Odwzajemniłam pocałunek Theo.
-Zgadnij kto?-Usłyszałam męski głos przy swoim uchu.
-Niech pomyślę.-Zaśmiałam się pod nosem.
-Tylko nie za długo.-Westchnęłam cicho.
-Mój najukochańszy chłopak na świecie.
-Zgadłaś.-Poczułam jego usta na swoich.Odwzajemniłam pocałunek Theo.
- No już przestańcie,bo się połkniecie.-Odsunęłam się od Theo.
-Ty to masz wyczucie czasu Elizo- Spojrzałam na swojego chłopaka.
-Ej nie musisz mówić z taką ironią do mojej przyjaciółki.
-Przepraszam.-Próbował mnie pocałować,ale go odepchnęłam.Po chwili zjawiła się reszta naszych przyjaciół.Poszliśmy na zajęcia.
...
Zajęcia minęły mi bardzo szybko.Ostatnia lekcja skończyła się o 16.15.Miałam tylko 10 minut na dotarcie i przebranie się.
-Dziewczyny pośpieszmy się,bo znowu się spóźnimy.-Biegłam w kierunku studio gdzie razem z przyjaciółkami ćwiczyłyśmy taniec i śpiew.
-Hope zwolnij przecież zdążymy.
-Nadia ma racje zdążymy.
Po 5 minutach byłyśmy już ma miejscu.Przeprałyśmy się w luźne rzeczy i poszłyśmy do sali tanecznej.Zaczęłyśmy się rozgrzewać.Do sali wszedł nauczyciel tańca.
-Dzień Dobry!-Krzyknął.
-Dzień Dobry ! - Odpowiedzieliśmy wszyscy chórem.
-Wszyscy na miejsca przećwiczymy ostatni układ.
- Skupcie się.Jak dalej będziecie tak tańczyć to nie puszcze was nawet na zawody szkolne w Dark hills.
Nie mogliśmy się na niczym skoncentrować przez krzyki nauczyciela i zakończenie roku szkolnego,które ma być już w ten piątek.
...
-Mamo wróciłam.-Krzyknęłam i odłożyłam torbę na wieszak.
-Jestem w kuchni.-Skierowałam się do kuchni.
-Czemu jesteś tak uśmiechnięta?-Zapytałam
-Bo mam powód i ty też zresztą sama się przekonasz za pół godziny.
-Kiedy będzie coś d jedzenia?-Zapytałam.
-Za pół godziny.
-Idę się przebrać.Zaraz wracam.-Udałam się do pokoju.Przebrałam się w krótkie jensowe spodenki i bordową koszulkę z krótkim rękawkiem na stopy nałożyłam czarne vansy,włosy spięłam w kucyka.Zeszłam do kuchni.Przy stole w jadalni siedział już tata i Oliver.Mama ustawiała talerze i inne naczynia.Nagle rozległ się dzwonek do drzwi.
-Anabell otwórz drzwi.
-Już idę.-Udałam się w kierunku drzwi i otworzyłam drzwi.-O mój Boże.-Pisnęłam i uśmiechnęłam się szeroko.
...
_____________________________________________________________
Tak wiem rozdział nudny jak cholera,ale nie miałam zbytnio weny.
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ

